Politechnika Gdańska Studencki Klub Turystyczny Politechniki Gdańskiej
"FIFY"
PTTK
menu
> strona główna
> o klubie
> imprezy
> galeria zdjęć
> galeria filmów
> jak się zapisać
> siedziba klubu
> listy dyskusyjne
> bazuna
> blachy
> zarząd
> klubowicze
> plecak fifola
> newsy
kalendarz
> 01-02.01.2028: Przenosiny strony internetowej
> więcej...
login
login:
hasło:
zapamiętaj | SSL
zarejestruj się
zapomniałem hasła
sponsorzy
Nasz serwis rowerowy:
F.U.H. Zbigniew Lewicki
ul. Do studzienki 22
80-227 Gdansk
www.lewicki-rowery.pl

Śpiwory puchowe oraz odzież puchowa: kurtki, kamizelki, spodnie, kombinezony, botki i rękawice puchowe - producent

Internetowy sklep muzyczny firmy GAMA Gdańsk. Instrumenty muzyczne i akcesoria dobrych marek w dobrych cenach.

Logo Samorządu Studenckiego PG

miniona impreza
09-10.10.2004: Rajd Opadające liście - I rata piesza spanie  zdjęcia(31)
Słuchajcie beka!
Dream Team zaprasza na

OPADAJĄCE LIŚCIE
coroczny, tradycyjny, pieszy rajd na orientację





Relacja z rajdu :

Zaczęło się od nieśmiałego telefonu – gdzieś tak miesiąc przed rajdem (zwróćcie uwagę na moją doskonałą organizację – niczego nie robię na ostatnią chwilę) zapytałem się Krzycha i Przemasa, czy by nie zechcieli razem ze mną zorganizować rajdu Opadające Liście – rata I. Chłopaki, po długim zastanowieniu i jeszcze dłuższych , bardzo nachalnych namowach z mojej strony zgodzili się. Bardzo długo zastanawialiśmy się nad miejscem rajdu. Rozważaliśmy pomysł pójścia szlakiem z Pucka, przez groty Mechowskie. Przez pewien krótki czas planowaliśmy zorganizować rajd gdzieś koło Słupska, podobno z darmowym noclegiem, darmowym piwkiem i kiełbaską oraz spotkaniem z miejscowymi. W końcu wybór padł na lasy koło Godętowa – wsi w powiecie Wejherowskim, gmina Łęczyce ( dokładne położenie, dla bardzie ode mnie obeznanych z mapą - N 54°32\' E 17°53\'). Tydzień przed rajdem chłopaki pojechali układać trasę rajdu. A ponieważ miał to być marsz na orientację – trzeba było na mapie wyznaczyć punkty orientacyjne, do których będą dochodzić poszczególne drużyny. Sporo pracy, biorąc pod uwagę, że pogoda w tym czasie, łagodnie mówiąc, nie rozpieszczała. Krzychowi podobno zgniły desanty. W pociągu, odjeżdżającym z Gdańska do Godętowa dnia 9 października, w sobotę o 9.17. zajęliśmy dwa przedziały. W rajdzie wzięło udział ok. 15 osób. Nie tak dużo, biorąc pod uwagę, że dawno temu, jeszcze przed moimi narodzinami, – w czasach największej świetności klubu na rajdy jeździło osób dziesięć razy więcej – min. 150. Oj rozleniwili się moi rówieśnicy, pozostała tylko garstka najbardziej wytrwałych. W Godętowie podzieliliśmy się na drużyny – cwaniak Owca zagarnął do swojego stadka trzy dziewczyny – Anię Skrzat, Karolinę i Monikę. Próbowałem dołączyć się do tego atrakcyjnego dla mnie towarzystwa, ale widząc zdecydowaną minę Owcy, zrozumiałem, że nawet nie mam co marzyć. Przyznaję, że troszkę pozazdrościłem Owcy, tego, że przez parę godzin będzie chodził po lasach sam z trzema najładniejszymi dziewczynami w klubie. W końcu po długich targach, awanturach i negocjacjach Owca zgodził się przyjąć do drużyny jeszcze jednego faceta - Piotrka. Ja utworzyłem zgrany zespół razem z uroczą parką, którą do przyjazdu na rajd zachęcił stworzony przeze mnie plakat – jak wcześniej stwierdzono podobno nieudany. Okazało się, że ta parka to nie kto inny, jak brat naszej dobrej znajomej Asi Kuleszo i jego dziewczyna. Następną drużynę, chyba najlepiej zorientowaną na tym rajdzie stworzyły siostry Orłowskie, chłopak Dorotki, i Agnieszka. A organizatorzy wzięli Bunnego i cała trójka poszła w swoją stronę. Przyznam szczerze, że nie pamiętam dokładnie wszystkich punktów, które miała do zaliczenia moja drużyna, tych wszystkich podchwytliwych szarad, zagadek. Przemas i Krzychu ułożyli piekielnie trudną trasę. Moja drużyna oczywiście nie miała większych problemów, ale cała reszta......... Z nimi to bywało różnie. Do punktu numer 30 doszliśmy jako pierwsi. Organizatorzy przygotowali grilla. Mmm – jeszcze dzisiaj łykam ślinę na wspomnienie tych trzech kiełbasek. Długo po nas – skrajnie wyczerpani i troszkę przestraszeni doszły „owieczki” ( drużyna Owcy). Kiedy wyruszaliśmy na drugą część trasy Orłowskie i spółka jeszcze nie dochodzili ........ ( bez sprośnych skojarzeń proszę). Na drugą - pogrillową część rajdu organizatorzy wyznaczyli mojej drużynie – mi i Kuleszom, trasę zdecydowanie za długą. Do miejsca noclegu – podstawówki w Strzebielinie, po bardzo długim błądzeniu po polach, lasach i szosach doszliśmy po 22. Wprawdzie nie złamało to, tak jak to sobie założyli organizatorzy naszego ducha, aczkolwiek nie dotarliśmy jako pierwsi na metę. Nie muszę chyba pisać co to oznaczało dla ludzi tak ambitnych jak ja i Kuleszowie. Na pierwszą nagrodę zdecydowania zasłużyła drużyna Orłowskich. Dzielni piechurzy, tak doskonale obeznani z mapą, pomylili drogę i zawrócili do punktu startu – czyli do Godętowa. Do Strzebielina dotarli, korzystając z komunikacji samochodowej. Jak zawsze po dojściu do miejsca noclegu byłem bardzo zmęczony.......... Z wielkim trudem zebrałem od uczestników pieniądze na nocleg, a niektórzy ociągali się z zapłatą oj ociągali i poszedłem spać. A zresztą co może być ciekawego do opisywania na imprezie ? Granie na gitarach, fałszywe i bardzo głośne śpiewanie, śmiechy, wygłupy, rozmowy na niezwykle poważne tematy, o których rozmawia się o 4 nad ranem ? Jeśli ktoś chce wiedzieć co się dzieje na naszych imprezach, niech bierze w nich udział.

Bartłomiej Ramczykowski


Po przeczytaniu kroniki Bartusia prosze wziasc na niego poprawke ;).Dodam jeszcze z mojej strony ze potym jak wszyscy opuscili nad ranem szkołe zrobiliśmy sobie z Przemkiem konkurs kto wiecej razy obejdzie ławke o kolo z góry na dół i znowy do góry ;)
Krzysiu
Organizatorzy:
>Beka-Trasowy: Krzysztof Buła, więcej...
>Beka-Noclegowy: Przemysław Kurowski, więcej...
>Beka-Wodzirej: Bartłomiej Ramczykowski, więcej...
<< poprzednie następne >>
imprezowy nawigator
poprzednie imprezy
> 18.06.2004: Ognisko świętojańskie 2004
> 25-27.06.2004: 32. Ogólnopolski Turystyczny Przegląd Piosenki Studenckiej BAZUNA
> 07-13.08.2004: Akcja lato - Wielka włóczęga po suwalszczyźnie
> 01-31.08.2004: Akcja lato - Baskidy
> 12-31.08.2004: Obóz wędrowny po Bieszczadach i Beskidzie Niskim
> 09-10.10.2004: Rajd Opadające liście - I rata
> 15.10.2004: Pokaz fot i slajdów z wakacji
> 23-24.10.2004: 40-lecie Klubu
> 10-14.11.2004: Łikendowe Stołowanie
> 20-21.11.2004: Rajd Wybory prezesa - Pomieczyńska Huta The Return
> 03.12.2004: Zabawa Andrzejkowa
następne imprezy